wtorek, 13 listopada 2012

Zróbmy rajd dla Generała Skalskiego!

Wśród entuzjastów polskiego lotnictwa nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o generale Stanisławie Skalskim. Niestety dla zdecydowanej większości Polaków najwybitniejszy polski as jest postacią zupełnie nieznaną. Dlatego też może warto zorganizować coś, co mogłoby przybliżyć naszego bohatera większej grupie Polaków. Oto nasza propozycja.



Generał przez całe swoje powojenne życie nie został doceniony w należyty sposób. Owszem były ordery, awanse na wyższe stopnie oficerskie, powstało kilka filmów dokumentalnych, książka, a kilka szkół nosi jego imię. Naszym zdaniem to wciąż za mało dlatego też od jakiegoś czasu w myśleliśmy nad tym jak my moglibyśmy uczcić pamięć najlepszego polskiego lotnika ostatniej wojny. Listopad to miesiąc, w którym jednocześnie świętujemy rocznicę urodzin i śmierci generała Skalskiego. Dlatego też uważamy, że jest to dobry czas do zaprezentowania wizji naszej inicjatywy, a także zachęcenia Was do wzięcia w niej udziału.

Uznaliśmy, że dobrym sposobem na propagowanie wiedzy o Stanisławie Skalskim mógłby być otwarty rajd skierowany do miłośników polskiego lotnictwa i nie tylko. W zarysie przedstawimy wstępny szkic tego jak mogłaby wyglądać tego typu impreza.


Ze względu na koszty i możliwości byłby to rajd samochodowy, lub używając terminologii rzut kołowy. Nie chodzi tu oczywiście o ściganie się i jazdę na czas, a o odbycie podróży między wyznaczonymi punktami na mapie. Za początek obralibyśmy Toruń- miasto, w którym stacjonował 4 Pułk Lotniczy, w ramach którego działała 142 Eskadra Myśliwska, czyli macierzysta jednostka Skalskiego. Tu odwiedzilibyśmy lotnisko 4 Pułku, a także miejsca, gdzie funkcjonowały lądowiska polowe z września 1939.

Kolejnym etapem byłaby Warszawa. Tam odwiedzilibyśmy grób gen. Skalskiego na Powązkach i kamienicę w której mieszkał Stanisław Skalski. Następnie udalibyśmy się do Muzeum Wojska Polskiego. Z Warszawy obieramy kierunek Dęblin czyli miejsce, w którym generał zdobywał oficerskie szlify. Tutaj naszym celem będą Wyższa Szkoła Oficerska SP i Muzeum Sił Powietrznych.



Zmierzamy dalej na wschód i naszym następnym przystankiem będzie Lublin. Choć miasto to nie jest związane bezpośrednio z S. Skalskim, to tutaj zwiedzamy starówkę i teren byłej fabryki Lubelskiej Wytwórni Samolotów. Lublin został wybrany nieprzypadkowo, bowiem stąd chcielibyśmy wyruszyć dalej na wschód, przekraczając granicę Polski i ruszyć na Ukrainę. Tam obowiązkowo ruszylibyśmy do Dubna, czyli rodzinnego miasta polskiego asa. Szukalibyśmy wszelkich śladów po Generale czyli rodzinnego domu, szkoły itd. Tam decydujemy czy wracamy do Polski czy zahaczamy o Lwów. Po powrocie do kraju rajd oficjalnie dobiegłby końca.



Oczywiście przedstawiony program to bardzo ogólny szkic, a w zasadzie sama marszruta. Pomysłów na jego wzbogacenie jest wiele. Jak widać taką imprezę należałoby rozplanować na minimum 3-4 dni dlatego też najlepszym terminem do przeprowadzenia takiego rajdu byłoby lato, kiedy raczej nie musielibyśmy martwić się o pogodę, a dzień jest na tyle długi, by zwiedzić jak najwięcej.

Jesteśmy otwarci na wszystkie Wasze sugestie, propozycje i wstępne zgłoszenia osób zainteresowanych wzięciem udziału w takiej imprezie. Wasz odzew lub jego brak pokaże nam czy jest sens organizowania takiego przedsięwzięcia. Swoje pomysły, uwagi i gotowość do wyprawy możecie wyrażać w komentarzach poniżej lub wysyłać na : samolotypolskie.blog@ com


Grób gen. Stanisława Skalskiego. Fot: Wikipedia




1 komentarz:

  1. Szkoda że temat przeszedł bez echa...Wieczna cześć i chwała dla Generała Skalskiego!

    OdpowiedzUsuń